- Nowy
- Niedostępny
Zdjęcia produktu są poglądowe, produkt w rzeczywistości może się nieznacznie różnić.
Zdjęcia produktu są poglądowe, produkt w rzeczywistości może się nieznacznie różnić.
1 oz Ag 999
CERTYFIKAT SSL - BEZPIECZNE ZAKUPY
UBEZPIECZONA PRZESYŁKA / ODBIÓR OSOBISTY
Nie każdy bohater PRL nosił pelerynę. Niektórzy nosili… papier toaletowy przewieszony przez ramię. I od razu było wiadomo, że wracają z misji zakończonej sukcesem. Sąsiad patrzył z uznaniem, dzieci pytały, gdzie to “rzucili”, a pół osiedla już zakładało buty, żeby zdążyć, zanim zostanie sam sznurek do przewlekania rolek.
Moneta Klejnoty narodu z serii „Absurdy PRL” przypomina czasy, gdy największym luksusem nie był zagraniczny samochód ani kolorowy telewizor, ale kilka białych rolek zdobytych bez znajomości, talonu i cudu. W końcu, jak mawiali doświadczeni łowcy okazji: „Jak jest, to bierz dwa. Jutro będzie tylko wspomnienie.”
Świat PRL rządził się własnymi prawami. Stało się w kolejce, choć nikt nie wiedział po co. Gdy ktoś pytał: „Za czym ta kolejka?”, odpowiedź brzmiała: „Jeszcze nie wiadomo, ale podobno warto.” A kiedy w sklepie pojawił się papier toaletowy, logika ustępowała miejsca instynktowi przetrwania. Nagle wszyscy mieli pilne zakupy.
Bohater tej monety wraca z zakupów z miną człowieka, który właśnie zdobył Mount Everest. Kaszkiet na głowie, dumnie uniesiona broda i papier toaletowy przewieszony przez ramiona niczym najwyższe odznaczenie państwowe. W tamtych czasach taki widok budził większy podziw niż nowy Fiat 125p.
Bo prawdziwa wolność zaczynała się wtedy, gdy w łazience nie trzeba było improwizować, a zapas rolek pozwalał patrzeć w przyszłość z niespotykanym dotąd spokojem.